sobota, 12 stycznia 2013

Z cyklu "Babski Słodowy" part 2

Pamiętacie o moim pomyśle, co zrobić z sukienką popapraną klejem????!!! Pomysł nie zaginął w akcji, wręcz przeciwnie został zrealizowany.


Otóż Drodzy Państwo sukienka nie wylądowała w koszu, choć każdy rozumny człowiek pewnie by ją w tym miejscu porzucił. Dodam by jeszcze bardziej zdziwić, że sukienka nie była dla mnie szczególnie cenna, kupiłam ją kiedyś za 10 zł w SH. Jej szczęśliwy żywot zakończył się incydentem i plamą z kleju, której wywabić nijak się nie dało. Jeśli tylko rzecz może mieć życie, to ta sukienka dostała je 3 raz i nie skończyła bynajmniej jak ścierka do podłogi (nawet na to by się nie nadawała).

Ja miałam pomysł, moja bardziej utalentowana manualnie mama dokonała dzieła. Sukienka dostała nowy dół, można by rzec, że nawet bardziej dostojny, bo gipurowy .....


Zdecydowałam też, że zamiast kremowego spodu sukienka będzie miała podszewkę z czarnej żorżety. Kwestia gustu, ale stwierdziłam że dzięki temu zestawieniu pozbędę się tego dziewiczego, komunijnego charakteru, albo jak kto woli ślubnego. Dół też jest nieco dłuższy niż był, ale dalej przed kolano.