Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Kwiecień w zdjęciach - wiosna na dobre!

Nie wiem jak Wy, ale ja się już cieszę na majowy weekend i choć nie mam w planach nic szczególnego, to mam jakieś przekonanie, że będzie miło. Może uda się jakiś króciutki wypad w pobliskie górki, może jakieś spotkanie przy grillu, piwie, winie lub ulubionym ostatnio cydrze? Zobaczymy, w końcu nie muszę koniecznie nic planować!

Jak już ostatnio wspominałam, frajdę sprawiają mi prace ogródkowe, no i to że mi wszystko ładnie rośnie (pfu odpukać!!!). Niestety tylko kalarepkę ślimaki mi pożarły!

W tamtym roku posadziłam piękne mieczyki w koralowym kolorze, rozochociłam się i dokupiłam inne kolory. Już posadzone - rosną! A słońce umilało obsadzanie i kopanie grządek.



Polegiwanie niedzielne z kociastymi



Gniewkowe spacery



Missiu. Bardzo polubiłam się obecnie z tymi koronkowymi bransoletkami.


Z wczorajszego wypadu rowerowego przywiozłam ogromny bukiet bzu. Pięknie pachnie!


A z Rossmannowskiej promocji - 59% zdecydowałam się na razie tylko na podkład Bourjois 123 perfect. Polubiłam się z nim, jednak podkłady z tej firmy to trafione wybory. Może jeszcze jutro zakupię jakiś tusz do rzęs - o ile coś nienaruszonego znajdę, bo to co ludzie w sklepach wyczyniają woła o pomstę do nieba!
A w H&M kupiłam zakolanówki z angorą za  5 zł  i komplet skarpetek, też z angorą i także za 5 zł. Fajna przecena i jak nic będą na jesień i zimę!


Nie wiem jak Wy, ale ja trzymam kciuki za ładną pogodę na majówkę i planuję zakup biletów na Orange Warsaw Festival - mam nadzieję, że plany wypalą i w czerwcu będę się bawić w Warszawie !!!

poniedziałek, 15 lipca 2013

July photo mix

Mam wolne popołudnie, w dodatku jest deszczowo, jak nic prosiło się o wizytę na blogu, zrzucenie lipcowych zdjęć i sklecenie posta :) . Nie zaprzeczę, że przesądził jednak kot, który z lubością umościł się na kolanach i mnie unieruchomił skubany !!!

Here we go ....


Kot metrowiec

Gniewkowa poranna, ulubiona pozycja. Rano drapie w moje drzwi, a jak mu otworzę, mości się na mojej poduszce (na samym środku, więc domyślcie się, że zostaje mi marny kawałek) i tak drapany przeze mnie za uchem drzemie sobie jakiś czas. Ja już mogę zapomnieć o spaniu, po pierwsze z uwagi na brak poduszki, po drugie na konieczność nieustannego głaskania.



Masło do ciała z krową

Ciekawe, czy opakowanie okaże się jedyną atrakcją w tym kosmetyku. Zazwyczaj omijam takie produkty szerokim łukiem, bo okazują się bublem w ładnym "papierku", ale w tym wypadku narzekać nie będę, bom dostała w prezencie :)))



Nowa gazetka + szorty DIY

Jakoś na razie nie skusiłam się na nic z Rossmanna (a już prawie miałam w koszyku żel pod prysznic z Dove), ale kupowałam karmę dla kotów i zabrałam nowy Skarb, żeby zobaczyć co nowego .... - już upatrzyłam co nieco !!! Postanowiłam też opitolić nienoszone dżiny i przerobić je na szorty. Jeszcze nie ukończyłam dzieła, bo nie miałam czasu, ale jak wyjdą zadowalająco, to ujawnię na pewno efekty : P.



Prawie całe lipcowe zakupy kosmetyczne

Lipiec się jeszcze nie skończył, ale stwierdziłam że szczególnie nic mi teraz nie potrzeba. W Biedronce kupiłam za 4 zł jedną z moich ulubionych pomadek ochronnych Nivea Soft Rose (odpocznę od sztyftów z Bell). W Hebe natomiast jak wspominałam z okazji promocji - 40% kupiłam pomadkę Colour Whisper z Maybelline nr 150 - Faint for Fuchsia (ok. 17 zł po zniżce). To mój pierwszy taki żywy róż, z którym czuję się dobrze. Zobaczyłam też kolorowe nowości o różnych zapachach (gruszka, figa itp), w tym torebkową wersję (50 ml) mgiełki do ciała o zapachu guavy - 6,90 zł. Myślę, że jeszcze kupię coś z tej linii, bo są w ofercie balsamy do ciała, żele pod prysznic, kremy do rąk oraz masełka do ust, mają fajne, letnie zapachy.




Nieliczne łupy z tegorocznych przecen

 W tym roku skromnie, bo kupiłam jedynie szarą, dopasowaną sukienkę basic z H&M za 30 zł oraz te buty w Stradivariusie za 100 bez grosza, nad którymi w zasadzie się zastanawiam .... , może je jeszcze oddam. W zasadzie bardzo mi się podobają, są skórzane, wygodne i warte wydania 100 zł, jednak z uwagi na kolor zupełnie niepraktyczne (czarnych już nie było :( ) - do wyjścia w deszcz wykluczone, z drugiej strony ekstra wyglądają do szortów i letnich sukienek. Sama nie wiem (?!!), jednak kupiłam, bo były już tylko jedne w rozmiarze 38. Co myślicie oddać, czy zostawić ???